rozumiem tą frustracje .... pewnie opchnales wszystko ponizej 0,60 i teraz marudzisz jak baba,
a pisalem wczesniej zebys bral, to cykorzyles i pociag odjechal a teraz znowu masz stracha zeby wsiasc
chyba że ..... taka robota - zaprzeczac wszystkim oczywistosciom i jechac po spolce do bólu