Święta racja, nie zapomnę jak zobaczyłem na targach PGA jak pszczoła wali dzwona w wodę jakby odbijała się od ściany latryny z efektem dzwiekowym rodem z Pegasusa... Czy oni pracują tam za darmo, a może więźniowie odbywają karę klepiąc kod gry w biurze varsav? Partacze i tyle, zero pomysłów na gry, nawet rzemiosła swojego nie potrafią przyzwoicie wykonać. Sprzedać papier i zakopać firmę.