Bez raportu to i tak dyskusja akademicka. Raczej nikt tego nie kupi ode mnie na podstawie umowy cywilnoprawnej, no chyba że są chętni to zapraszam:)
Jeżeli odwiesza, to wtedy zacznę się martwic co dalej. Na razie wkurza mnie głównie to, że nawet straty nie moge sobie zrobić. A co gorsze jak spółka ogłosi upadłość, to też tych akcji nie można sobie odliczyć. Wtedy zostaje już tylko sąd i próba udowodnienia, ze prezes ściemniał w raportach kwartalnych. Skoro audytor nie chce tego podpisać, to jest spora szansa na to, że tam ładne kwiatki w księgowości były. No ale to też pieśń przyszłości, na razie trwamy w zawieszeniu.