Tak dostawałem maile od prezesa i oczywiście wszystkie posiadam. Mam też potwierdzające przekazanie maili z głównego firmowego maila na jego prywatną skrzynkę z której generalnie wysyłał maile. Ostatni mail jest z 25 listopada, o treści bardzo pozytywnej a jak to się skończyło wszyscy wiemy. Nie będę szedł z tym do prawnika ponieważ nie mam w zwyczaju srać do gniazda w którym siedzę ale faktycznie Pan Ruchwa mógł ten temat inaczej rozegrać. Jeśli już pozwolił sobie na wysyłanie maili, a później się z tego wycofał to powinien zacząć przekazywać więcej informacji przez ESPI. Faktycznie, że tymi mailami można mu troszkę nabruździć w papierach tylko po co to robić. Staram się nie podejmować pochopnych korków ale maile mam i nie zamierzam ich kasować. Może kiedyś się przydadzą. Jeśli nie kupią tej żwirowni to trzeba będzie się przyjrzeć kto ją kupił. Tutaj może być przyczyna dlaczego temat się tak przeciąga. Może zakup żwirowni przez Artefe nie jest tak korzystny dla pewnych osób jak zakup żwirowni prywatnie. Nie trzeba by dzielić zysków z nikim i nikomu się tłumaczyć z działalności, no może poza skarbówką.