Niestety musze przyznac ,ze zaczynam czuc sentyment do Boruty.To bardzo niepozadana emocja na rynku.Tak jak napisales,nie mozna zapominac,ze spolka juz raz zawidoła swoich akcjonariuszy i zawiesila na haku na dlugie lata.Pytanie tylko czy w 2015 umowa z partnerem bliskowschodnim byla realna do podpisania natomiast jakies nieznane nam okolicznosci doprowadzily to tego ,ze tak sie nie stalo?czy zrobili to tylko po to,zeby sprzedac na gorce?Czy mozna byc tak perfidnym,zeby oszukiwac ludzi przez fake newsy?napewno nie jeden tak moze. Najwazniejsze w tym momencie jest pytanie:czy Boruta na naszych oczach odradza sie jak feniks z popilow,czy chce nas,drobnych akcjonariuszy w ten popiol wgnieść.Naprawde chcialbym byc swiadkiem narodzin swiatowego potentata w branzy. Rynek często podąża w kierunku przeciwnym do prognoz spekulantów. Skuteczni spekulanci muszą porzucić swoje prognozy i podążyć za rynkiem. Nigdy nie kłócą się z ceną. Rynki nie mylą się nigdy, to opinie często są błędne. Jesse Livermoore