Drogi zniewolony, daleko mi do zadowolenia, optymizmu coraz mniej, a i cierpliwość na granicy. Natomiast nie krytykuje i nie czepiam się Was za to co piszecie, bo...( ciężko mi to napisać).. w wielu sprawach macie rację. Ale jeszcze mała iskierka nadzieji jest. Wiem nadzieja matką.... ale matka kocha swoje dzieci :-)