Warto odnieść się do sytuacji rynkowej gdzie różowo nie jest.
A tu mamy rok do roku jakby nie patrzeć wzrosty.
Wzrost sprzedaży i wzrost zysku.
I co ważne 60% wzrost EBITDA.
Wzrosły też koszty wynagrodzeń co naturalne, koszty kredytu (dziękować Glapie)
Prawie trzykrotnie wzrosły koszty amortyzacji, a to już nie wydatek a tarcza podatkowa.
I przy tym ładna kasa na koncie.
Himalaje to nie są, ale na trudnym rynku wynik w mojej ocenie się broni.