Giełda to spekulacja kolego. Spójrz sobie na taki np. Patentus, dzisiaj odkryłem przez przypadek, bo zgłosiła się spółką zależną że Świętochłowic. Wyniki rdr 30% +. Przychód 146 mln, zysk ponad 14mln, a kapitalizacja ok 30 mln. Spółka nie jest grana, nie ma sentymentu, nie ma zjazdów i wjazdow . Kurs 0,92 PLN. Właścicielom nie zależy obecnie na większej wartości, robią swoje, a nie pompuje akcję komunikatami na espi, jak profesjonalnie robi to wice prezes boruta, ostatni cel tych komunikatów tydzień temu wszyscy poznali i wielu potracilo kasę, fundusz zależny opchnal akcję. Akurat mam doświadczenie w zarządzaniu spółką i interesuje mnie zysk na koniec, a nie wartość akcji na giełdzie. Panu Piotrowi z Krynica Vitamin spekulacja np. Na akcjach popsuła szyki wycofania spółki z giełdy. Ogłosił wezwanie na akcję, żeby wycofać spółkę z giełdy. Wezwanie po 5 pl z hakiem. Wiesz kiedy właściciel zarabia kasę na giełdzie? I po co mu giełda? Zastanów się chwilę. Koszty bycia na GPW rocznie to jakieś minimum 2mln PLN.. minimum. Wiesz też czemu Wedel się wycofał z giełdy i czemu to inni też robią? Zastanów się drugi raz. Nie będzie sentymentu, to kurs będzie jak ekg trupa. Spekula i chciwość na 95% spółek rządzi. Dlatego 5% zarabia