Tak, trolla, zobacz moje wcześniejsze wpisy, to zobaczysz, czy zawsze naganiałem na spadki.
Liczę po prostu to, co firma prezentuje w raporcie. Dziwi mnie firma, która wydaje 29mln na motywację pracowników, którzy wypracowali 24mln przychodu - przychodu, nie zysku! Ile firma musi zdobyć jeszcze kontraktów, żeby to się zwróciło?
A teraz rozważmy taki scenariusz, Data postanawia się sprzedać - może to być nawet jakiś słup, nie musi zapłacić wcale dużo, bo wtedy zrealizuje się program motywacyjny, obdarowani dostaną full akcji, zgarną większą część kasy, a my zostaniemy z obietnicami, że po przejęciu to dopiero będzie. I będą teksty w stylu - przecież nie zapłacili tyle, żeby stracić :) Tak, jak teraz z Francuzami, jakby nikt na świecie nie widział złych decyzji fundów.
Także trochę realiów wypadałoby dodać do dyskusji, a nie tylko haseł reklamowych i wspaniałych zapowiedzi, bo na razie wielki zespół osób nie przyniósł przez parę miesięcy nowego kontraktu, ani nie zdobył klienta enterprise, ich wydajność zaczyna trochę zastanawiać.