woda z kranu przepuszczona przez filtr do wyłapywania chloru , drożdże najlepiej gorzelnicze - na allegro dostaniesz , bimbrownik też . Jak są super mocne drożdże można destylować 2X - pierwszy raz po 24 h , potem dajesz znowu same drożdże i po 4 - 5 dniach znowu destylujesz . Destylat rozcieńczasz wodą bez chloru tak do 20% i przepuszczasz przez węgiel aktywowany i znowu destylujesz - wychodzi towar I klasa . Ja co prawda robię głównie śliwowicę ale inne rzeczy - koniaczki , spiryt też czasem wyjdą :)