Noooo kolego zielony!
Jeśli jesteś świeży na giełdzie i od razu trafiłeś na Biomax, to muszę Ci przyznać, że jesteś w czepku urodzony :)
Ja niestety w czasach swojej zieleni wchodziłam w same gnioty i dziś patrzę w przeszłość z zażenowaniem.
Ale z drugiej strony - stalowe jajniki, tudzież cohones w wersji męskiej, wykuwają się w ogniu :D
Życzę Ci jak najwięcej takich dobrych trafień na giełdzie jak Biomax. Samych dobrych Ci nie życzę, bo nie lubię bujać w obłokach i pisać dyrdymałów.
Pozdrawiam :*