jaka asymilacja??? Marek ... normalna
uzyj wyobraźni
wyobraź sobie że jesteś panem M. włożyłeś kolejne miliony w swoją firmę (chyba nie po to żeby bankrutować ... a po co ? ktoś tu podał ciekawy pomysł, dokapitalizować, rozwinąć interes w Rosji, podkręcić kurs i dopuścić strategicznego wschodniego wspólnika)
wyobraź sobie, że zależy ci na kursie w okresie dłuższym niż dzień, dwa czy nawet tydzień
po co do cholery teraz windować kurs???? chodziło o to żeby jak najtaniej wejść w nową emisję i to się udało, a nie o to żeby jeden leszcz czy drugi (włącznie ze mną) zarobił w tydzień, po asymilacji po pierwsz rynek zadecyduje o kursie ... panu M. nie będzie przeszkadzało jeżeli kurs pójdzie do góry, a czy pójdzie do dołu na 2 złote ... cóż ... po ostatnich postch niejakiego Dyzia stwierdzam że póki takie rekiny będą na giełdzie wszystko jet możliwe, nawet sprzedawanie papierów z tak kolosalną stratą
czas pokaże kto się obudzi z ręką w jakim naczyniu :-)