Wczoraj na GPW zadebiutowała poprzez dual listing Lumina Metals. Kurs zamknął się na poziomie 36 zł, co przy 109 milionach akcji daje oficjalną rynkową wycenę Luminy na poziomie blisko 4 MILIARDÓW ZŁOTYCH. Lumina ma w Polsce projekt Nowa Sól. To potężne złoże typu Kupferschiefer, ale zalega ono na ekstremalnej, morderczej operacyjnie głębokości aż 2 KILOMETRÓW. Koszty budowy tam gigantycznych szybów, zmaganie się z ciśnieniem, temperaturą i potężnym CAPEX-em idącym w miliardy dolarów nie przeszkadzają rynkowi płacić za Luminę 4 miliardów złotych.
I w tym samym momencie mamy GreenX z projektem Tannenberg w Niemczech, który przy kapitalizacji 780 mln zł ma w sobie jeszcze miliardowy arbitraż. To jest czyste szaleństwo.
Tannenberg to nie jest „rysunek na mapie”. Tam fizycznie stoją przedwojenne betonowe szyby (jak w kopalni Reichenberg), są tysiące metrów historycznych odwiertów i rdzenie badane przez BHP. Co najważniejsze – to jest dokładnie to samo złoże Kupferschiefer, na którym potęgę zbudował KGHM. Przedwojenni Niemcy rwali z ziemi tylko cieniutki, 30-centymetrowy łupek. Polskie doświadczenia z KGHM bezlitośnie udowodniły, że sam łupek to zaledwie ułamek miedzi – cała masa metalu (nawet do 80%) siedzi nad i pod nim, w wapieniach i piaskowcach, w które uderzały gorące solanki hydrotermalne.
GreenX przeniósł ten nowoczesny, polski model geologiczny do Niemiec, przebadał historyczne rdzenie i oficjalnie ogłosił cel eksploracyjny dla zaledwie skrawka swojej koncesji: 1,3–3,9 mln ton miedzi oraz 69–188 mln uncji srebra. Środek tego przedziału to ok. 2,5 mln ton miedzi w ziemi.
Mało tego! Dziś (17 czerwca) GreenX odpalił oficjalny raport mineralogiczny SGS Canada i MSA-UK, który ostatecznie zdejmował z tego projektu ryzyko technologiczne. Światowe laboratoria czarno na białym potwierdziły: miedzią rządzi tu chalkozyn (identycznie jak w KGHM) i ruda jest w 100% podatna na klasyczną flotację. Niezależni eksperci wprost wskazują, że dzięki nowoczesnej technologii (prasy walcowe HPGR) GRX ma szansę wyciągnąć z tej rudy nawet lepsze odzyski niż produkujący miliardy KGHM (który ma 89% na Cu i 86% na Ag).
I teraz zderzmy te dwa światy:
Lumina Metals: wycena 4 mld zł, złoże miedzi na głębokości 2000 metrów, potężny CAPEX, brak jakichkolwiek poduszek finansowych.
GreenX Metals: wycena 0,78 mld zł, złoże miedzi i srebra o potencjale pełnoprawnej kopalni na 20 lat zalegające śmiesznie płytko (od 100 do 500 metrów – koszty dotarcia i infrastruktury będą ułamkiem tego, co w Nowej Soli), potwierdzona dzisiaj genialna metalurgia tożsama z KGHM, a do tego 1,3 mld zł zasądzonego wyroku, który w kasie po potrąceniach zostawi czystą gotówkę o wartości całej spółki!
Uczciwa, chłodna i całkowicie pozbawiona euforii wycena GreenX na dzisiaj, bazując na twardej rynkowej matrycy, jaką wczorajszym debiutem zarysowała Lumina, oraz dzisiejszym przełomowym raporcie de-riskingowym z laboratoriów SGS, to przedział 2,2–2,8 mld zł kapitalizacji (czyli okolice 7,00–9,00 zł za akcję). Każda wycena poniżej tych poziomów to rażąca ślepota rynku, który traktuje projekt w bezpiecznej, unijnej jurysdykcji z darmową infrastrukturą na powierzchni jako bezwartościowy dodatek do procesu sądowego