Nie bardzo rozumiem - dlaczego mamy się spodziewać dalszych spadków? Raport skonsolidowany rzeczywiście kiepski, ale jednostkowy już dużo lepszy, co oznacza, że za straty w ogromnej mierze odpowiedzialne są spółki zależne. Do tego wartość księgowa 0,87 zł na akcję, przy cenie 0,11 na zamknięciu sprzed wyników - to źle? Nawet jeśli jutro rzeczywiście spadnie do tych 7 gr, to na jakiej podstawie można założyć, że nie znajdzie się nikt, kto kupi udziały za 12% ich księgowej wartości?