W każdej sytuacji osłabienie złotówki jest ok. Kursy wymiany są ustalone na 5 Q do przodu
(wg. mnie średnio 3,7 za euro) ale tylko dla 80% nadwyżki . Pozostałe 20% będzie wymieniane po kursie rynkowym. Ponadto następne zabezpieczenia będą ustawiane na wyższym poziomie. Liczenie na wzmocnienie złotówki to mentalność psa ogrodnika. Firmie nic z tego nie przyjdzie, a nawet będzie tracić, jedynie bank mniej zarobi albo wcale.Lepiej żeby zarabiali wszyscy wtedy można np. wynegocjować lepsze warunki kredytowe.