Uważam że od pokazania trailera DM zbyt mocno zaangażowałem się w spółkę.Gdybym nie był tak naiwny to w tej chwili byłbym inwestycyjnie w innym miejscu.Teraz nie mam sentymentów jeśli gdzieś nie zaskakuje tnę nawet ze stratą.Akcje Juju zostawiłem aby przypominały mi o mojej głupocie.Patrząc na raport stwierdzam że Uuu praktycznie jie istnieje.Siedziba prawdopodobnie wirtualna.Jedna osoba zatrudniona.Gry sprzedane.Pozostałe z dotacji czekają w fazie projektu na wydawcę.I mogą się nie doczekać albo zostać sprzedane z dotacjami.Brak planu wydawniczego.Jednym słowem spółka czeka na wynik negocjacji w ramach opcji strategicznych i pod to jedt przygotowywana.Mamy ruletkę po opcjacjach albo akcje poszybują albo jak mi ktoś wczoraj przepowiedział zostanę dziadem.Adrenalinka mi działa i za zyski z innych akcji dobieram po trochu tego gniocika.Bo mam nadzieję że insajderzy się obkupili i w ich własnym interesie leży nie sprzedać tanio skóry.A nie są to jakieś śmojdki tylko ludzie wykształceni,mający poważne zawody i obyci biznesowo.Każdy robi jak uważa ja od czasu do czasu coś chapnę ale powoli bo myślę że jeszcze 50 groszy liźniemy.A na razie zbieram akcyjki spółeczki która ma w nazwie przeplatające się spółgłoski z samogłoskami.Mam nadzieje że zdarzę tam zarobić i za zyski dokupić tutaj akcyjki.