Też odpieram raport pozytywnie. Ale oczywiście bez euforii.
Przychody zrównoważyły wydatki, co udowadnia, że studio może się samodzielnie się finansować i pracować nad kolejnym tytułem.
Nadal jest to poziom wegetacji, wystarcza tam na skromne pensje, ale rozumiem że pracują tam raczej młodzi ludzie na dorobku.
Wydaje mi się że spółka, nauczona doświadczeniami, obrała dobrą drogę niezależności. Lepiej samemu robić, wydawać i promować (choćby ograniczonymi możliwościami w mediach społecznościowych) niż być wychędożony przez zewnętrzne firmy, które defacto są ich konkurencją (czyt G-Devs w przypadku Climbera i Polyslash w przypadku Alchemika).