To nie są argumenty za wzrostem akcji, nawet jak się przyglądać godzinami i w różowych okularach. Firma jest zbudowana na cieniutkich nogach i bez żadnego doświadczenia budowlanego. Finansjerska przeszłość głównych graczy to za mało by odnosić sukcesy na tak trudnym rynku jakim jest rynek budowlany. Nie tacy Kozacy śnili o potędze a wylądowali na bruku. Czym właściwie jest LS? Z dokumentów wynika że producentem paneli a tu nagle staje się deweloperem? Ponoć ma w ofercie bliżej nie określone kształtowniki z tworzyw sztucznych, ale nigdy tej produkcji nie uruchomili. A to miała być poważna noga dla budowlanych modułów i nic z tego nie wypaliło.
Rynek budowlany to kolorowy cyrk, który charakteryzuje się największą ilością upadających firm. Dlaczego? Bo za biznes zabierają się niewłaściwi ludzie, nieprzygotowani technicznie , z nieprawdopodobnie chorymi wizjami "widzę swoją firmę wielką i potężną". LS pod tym względem bije rekordy i osiąga kolejne szczyty , z których zjazd w dół kończy się tragicznie.
Wszyscy wskazują na wielkie zakłady, wielkie kontrakty ale to ABSOLUTNIE NIE JEST ŻADNA PRZEWAGA RYNKOWA! O tzw technologii, która jest lepsza od "mokrej" mogę tylko powiedzieć, że konkurencja zostawiła już dawno LS w tyle, tylko dlatego, że LS zapatrzone w swoje cudo (które nie można zabudować normalnie w ścianę, chyba że w konstrukcji) nie ma żadnych innych koncepcji rozwoju technologii!! Szkoda słów na mnożenie mankamentów tej płyty, zwłaszcza w panelu.
Owszem udało się zorganizować finansowanie dla jakiejś części kontraktu, ale to może być krótka bajka. Zadłużenie jest tak ogromne, że bez poważnej restrukturyzacji długu dalsza działalność będzie bardzo utrudniona, o ile będzie w ogóle możliwa. Jeszcze za mało czasu upłynęło żeby oceniać realizację kontraktu i jego ewentualne wpadki. Jednak perspektywa moim zdaniem jest bardzo kiepska. Nie uratują jej błagalne peany i niczym nie poparte życzeniowe oczekiwania najbardziej zagorzałych zwolenników.