jak czytam że ktoś nawet Polak na temat GPW napisał że jest bananową to sobie zadaję pytanie kim ty jesteś mały człowieczku w ciasnych butach ?
Polski rynek giełdowy jak na razie jest dosyć odporny na działania spekulacyjne. Dzięki temu jest stabilny, by nie powiedzieć nudny. A to m.in. dzięki małej skali krótkiej sprzedaży, czyli właśnie obstawiania spadków notowań. To zasługa konkretnych regulacji. Po pierwsze, otwarte fundusze emerytalne, największa grupa inwestorów na GPW, nie mają prawa pożyczać akcji. To utrudnia krótką sprzedaż, bo duża część aktywów jest z niej wyłączona. Po drugie, nadzorca rynku może wstrzymać transakcje krótkiej sprzedaży, jeśli notowania akcji spadną o 10 proc. od poprzedniego zamknięcia. To sprawia, że nasz rynek nie jest zbyt płynny, a obroty na nim są niespecjalnie wysokie – mówiąc delikatnie. Taki nudny rynek nie przyciąga największych inwestorów zagranicznych. Pojawiły się więc pomysły, by ułatwić krótką sprzedaż – mówiło się m.in. o specjalnej platformie GPW, która byłaby jej dedykowana. No cóż, oby plany zwiększenia skali krótkiej sprzedaży nad Wisłą nigdy się nie ziściły. Lepiej mieć rynek nudny, ale stabilny, niż szaleństwa inwestorów rodem z USA.