Kupiłem dzisiaj niebieskiego Brutala i powiem wam ,że świetna woda. Ma jeden minus,a mianowicie brak atomizera.
Mam mały apel do piarowców Miraculum: wrzućcie do butelki rurkę z atomizerem, zmieńcie nazwę na Eau de Brutal, co ceny dopiszcie jedno zero i pomnóżcie przez dwa, i ruszajcie na podbój Europy oraz świata. Macie w swoim portfolio nie lada perełkę, która mogłaby być wersją Extreme Eau Sauvage Diora. Skoro Acqua di Parma nie wstydzi się sprzedawać zwykłych wód kolońskich za 100€, to Wy tym bardziej zróbcie to z Brutalem.