I ja Mości Jorgo na obcej ziemi byłem i też czerwone zbieralem lecz były to pomidory . W wietrznej krainie pośród pól tulipanów gdzie wiatraki nieustannie pracowały.Wyjechalem jako młody chłopak żądny przygód zasmakowałem rozkoszy czerwonych ulic po raz pierwszy i ostatni już by wstąpić na drogi prawe w biedzie oczekując zysku.