Jest absolutnie nierealnym. Jedyny możliwy, pozytywny scenariusz, to powołanie syndyka, który pospłaca częściowo wierzycieli z majątku spółki. Jeżeli okaże się, że jak pisałem bilans za 2019 i 2020 był nierzetelny i zawyżył kapitał spółki o łącznie ok. 140 mln zł, co było podaniem nieprawdy, to będzie można domagać się wyrównania strat od firmy audytorskiej i jej ubezpieczyciela.