Tylko nie daj się wkrecić Vladysławowi Bałachowskiemu. On chce żebyś go teraz poprosił szanując jego "mądrość". NIC NIE MA I DŁUGO NIE BĘDZIE. Powinienem dopisać jeszcze - niestety, ale chyba nie warto. Jeremiemu zapaliło się pod pupcią i stąd te dyrdymały w raporcie. Na razie chłopaki szukają kasy, że móc sprzedawać ludzką insulinę, którą od ponad 20 lat sprzedają. Ze słabym skutkiem.