W Stanach Zjednoczonych wykazano obecność koronawirusa u 566 pacjentów, służby przekazały również informację o 22 ofiarach śmiertelnych. Koronawirus dotarł do 34 stanów, a także do stołecznego Dystryktu Kolumbii. Głos na temat epidemii postanowił zabrać Donald Trump. Przywódca USA zrobił to – jak zwykle – za pośrednictwem Twittera. „W poprzednim roku 37 tysięcy Amerykanów zmarło z powodu zwykłej grypy. Rocznie umiera średnio pomiędzy 27 000 a 70 000 (osób). Nic nie jest zamykane, życie i ekonomia muszą trwać. W tym momencie potwierdzono 546 przypadków koronawirusa i 22 zgony. Pomyślcie o tym” – napisał amerykański przywódca.