Moje "państwa" wymarzone to Skandynawia .
A rodak! jak będziesz na swoim, bez pomocy innych to może coś zrozumiesz.
Oczywiście nie na państwowej posadzie ( bo to są miejsca pracy iście socjalistyczne - tak samo wynagradzane i tak samo się w nich pracuje ).
A ta cała hałastra z Wałęsą na czele to do państwowych posad pchali się jak pszczoły do miodu. Nie słyszałem by ktoś z pasikoników z Okrągłego Stołu otworzył interes i zatrudnił za (5 tys. zł) pracowników. Więc te bajki o pragnieniu zmiany ustroju przez Solidarność trzeba miedzy bajki włożyć. Do koryta do koryta ustawili się ....jak do kolejki za mięsem w PRL.