KGHM poszybował od 58 zł, po takiej cenie sprzedawałem ze stratą, zerknij dokładniej. Wówczas tego nie żałowałem, bo zarobiłem gdzie indziej sporo kasy, ale jak kurs przekroczył 400 zł, to powieka mi zadrżała, mogłem mieć więcej. By nie było nie żałuję niczego, pazerny nie jestem, teraz między innymi siedzę i na Bumechu.