Lata mijają a prezes nadal onanizuje się niusami o samochodziku.
Arrinera robi furrorę, ale jakoś na kurs się to nie przekłada.
Inwestorzy spoza Polski zanim zainwestują sprawdzą kto za tym stoi, a tu na kilometr śmierdzi przekrętem.
Wersja seryjna już w 2017 czyli kolejny przełożony termin, a już od 2008 oficjalnie sprzedają furę.