Ciekawe, czy jutro przywitamy pojedyncze groszówki. Wiele na to wskazuje. Widać niektórzy inwestorzy mają dość tego marazmu i ze stratą pozbywają się za wszelką cenę papieru.
Jak tylko jutro pojawi się jakikolwiek popyt, to spadam. Nie chce mi się czekać kolejnego roku na cud. A widać, że cud jest tu potrzebny.