A co do finansowania uchodźców, to jak dziś pamiętam butne słowa Kaczyńskiego "że oni po prośbie chodzić nie będą". Brzydko się to zestarzało.
Zresztą wytrzymali chyba całe dwa tygodnie zanim zaczęło się kwękanie o pieniądze. Pomijam już że gro obciążeń przejęły samorządy i prywatni ludzie, Państwo zaczęło działać dużo później. Zresztą nie zawsze wywiązuje się ze zobowiązań. Koniec bezpłatnych biletów dla Ukraińców to m.in. pokłosie braku pomocy finansowej z rządu dla samorządowców. Trochę słabo to wygląda biorąc pod uwagę kolejne rekordy finansowe polskich spółek energetycznych. O tym jakie marże sobie ustawili lepiej przemilczeć, wystarczy zerknąć w raporty i porównać zyski z poprzednim rokiem, który już był mega drogi. Premier zanim zacznie zaglądać do kieszeni Norwegom, mógłby zacząć od opodatkowania firm u siebie.
Warto tez sobie sprawdzić na co Norwedzy przeznaczają nadwyżki ze spółek energetycznych. Wtedy może ludzie zrozumieją dlaczego tam jest taki dobrobyt, a u nas ciągle trzeba walić socjale niszczące gospodarkę i przedsiębiorców, napędzające w dodatku inflację. Najlepiej niech podniosą minimalna do 4 tys. a co jak szaleć to szaleć. W przyszłym roku podobno ma być na poziomie 3,5 tys. przed wyborami. Oj będzie płynęła kasa strumieniami, żeby kupić głosy. Sondaże jednak nie są dla nich zbyt korzystne.
Btw. myślicie, ze Morawiecki krzyczał o podwyższenie oprocentowania lokat dla dobra ludzi? A to dobre. Jakby mu tak chodziło o ich dobrobyt to by przy okazji obniżył podatek Belki, no ale po co ma to robić jak lokaty idą w górę i rośnie zysk państwa? Oj PiS szczodrą ręką wydaje pieniądze innych i zarabia sobie na tym przy okazji.
Pomijam już fakt, ze dla graczy giełdowych miłym gestem byłoby właśnie obniżenie podatków. Szczerze powiedziawszy nie mam pojęcia za co im płacę 19% skoro nie oferują w tym żadnego ubezpieczenia, zusu ani nic takiego. Bankowi przynajmniej wiem za co płacę prowizję, tutaj czuje się po prostu w każdym roku okradany z hajsu. Podatek Belki miał być na "chwilę" a chyba zostanie z nami na zawsze.