Cała rodzina jest tu zatrudniona. I wygląda na to, że nie mają najmniejszej ochoty dać się przejąć. Dlatego też są nisko wyceniani. Bo nie rozpalają wyobraźni a jednocześnie rynek czuje, że nie ma co grać pod przejęcie.
Muszę się przyznać do błędu. Jednak podaż wygrywa. Teraz pytanie czy skończy się na 9,50 czy dociśnie do 9 zł.
W sumie do wyników jeszcze 1,5 miesiąca, więc jest czas do gry pod wyniki. A tu innej komunikacji niż wyniki nie można się spodziewać, więc żadnego infra w międzyczasie raczej nie będzie.