Ale gość którego należało choć się trochę słuchać a nie mając kwit w portfelu ufać na ślepo raportom. Ja o spółce jak trzeba mówiłem dobrze ale jak podejrzewałem lipę to nawet mając akcje nie o mieszkałem podzielić się obawami. Z wami.
Cóż... Teraz to wygląda na kapitulacje