Widzę, że nosy na kwintę... No nic, zobaczymy jutro. Jak się okaże to, co okazać się niestety musi, że całe negocjacje to bzdura i zasłona dymna. Oczywiście może to być już herbata po obiedzie, ale może dziś zostało zebrane od słabych... Kto wie. W dzisiejszych czasach na giełdzie nic nie wiadomo.