Mój wpis wskazywał przede wszystkim fakty i ryzyka, a nie wnioski.
Wniosek był tylko jeden - jest to inwestycja o wyższym ryzyku.
Tu główne ryzyka są geopolityczne, a nie operacyjne.
1) IRL to głównie firma handlowa, a nie produkcyjna. Produkcja to zaledwie 3% przychodów i 15% zysku operacyjnego. Więc farmy wiatrowe są tylko małą częścią działalności. Ważniejsze jest co będzie się działo z handlem energią. A IRL część handlową opiera na imporcie prądu z Rosji.
2) Super bezpieczna???!!!! Firma sprzedająca rosyjski prąd na Litwie, gdy Litwa głośno deklaruje, że chce się uniezależnić od rosyjskiego prądu trudno nazwać za super bezpieczną. Inne ryzyka wymieniłem - polecam przeczytać jeszcze raz łącznie z linkami do artykułów zewnętrznych.
3) Amortyzacja nie skończy się za 2 lata. Sprawdź sobie w sprawozdaniach.
4) W 2020 r. skończy się gwarantowana cena sprzedaży prądu z farm wiatrowych. A jest ponad 2-krotnie wyższa od rynkowej.
IRL może dalej zarabiać i wypłacać duże dywidendy. A nawet zwiększyć zyski, jak ruszy elektrownia białoruska i uda się sprzedawać ten prąd na Litwie i innych krajach.
Ale ze względu na ryzyka polityczne jest to inwestycja podwyższonego ryzyka. I to był jedyny wniosek w moim wpisie.