Nie przestajecie mnie zadziwiać z tymi swoimi teoriami spiskowymi. Według mnie jeśli cena rośnie to popyt przewyższa podaż gdy spada to odwrotnie a gdy kurs jest w horyzoncie to oba te czynniki się równoważą i tyle. Teraz część inwestorów wierzy w spółkę a część nie jest ich mniej więcej po równo, ale wystarczy iskra by coś się wreszcie zaczęło dziać myślałem że wczoraj ktoś zwątpił w swoje racje bo kurs poszedł w górę niestety odbił się tylko od górnej linii kanału spadkowego (czyli swojego krótkoterminowego trendu) która go blokuje do wzrostu dziś w okolicy 0,6 a wsparciem na 0,57. Amplituda jest wąska i ruch może mieć konkretniejszą dynamikę.