Tym razem całkiem sensowna analiza jak na dość kontrowersyjnego analityka (wygląda na to, że ma trochę "love-hate relationship" ze spółką). Dokładnie tak samo szacuję przyszły rok oraz co ważniejsze - perspektywy wdrożeń przemysłowych. O, i odezwał się Tor - myślałem, że schowa się pod kamień na parę dni po swojej wczorajszej błyskotliwej prognozie rynkowej. Wstyd nie jest jednak uczuciem, które zna :-).