Bańka nie bańka. Wykres jednak swoje mówi. Po puszczeniu z wideł jak przełamie trwale 6,16 zł to jesteśmy w domu. Następny opór dopiero na ok. 11,93. Na horyzoncie realnie widać poziom 21,38 zł. Wtedy można powoli myśleć o wyjściu. Z ilości zleceń przypomina mi się sytuacja na skoku. Było podobnie. Dzień w dzień 20-30% rósł. Tutaj może być sytuacja podobna, chyba, że batony są tylko podpuchą. Ale to ryzyko niestety jest wkalkulowane w rozrywkę ;]]]].