To jeszcze Pan tam nie był? Zdaje się że Pana kolega to ponad rok temu pisał o manifestacjach pod ambasadami Korei i USA i składaniu petycji, niestety chyba zabrakło mu jaj i skończyło się na happeningach na Marszałkowskiej. Z resztą już nawet tych happeningów nie ma bo mu się znudziło, albo może boi się że mróz mu pupkę przemrozi i wilka dostanie.
Pan 2 lata temu mnie straszył jakimiś pismami do Koreańczyków i Amerykanów w sprawie Atomu, jak się ta Pana inicjatywa skończyła to wszyscy wiemy. Mógłby Pan dla odmiany coś nowego wymyśleć, bo Ci Amerykanie i opisywanie im Pańskich problemów to odgrzewany kotlet.