Źle bo zwalili kurs do poziomu transakcji, złamali trend wzrostowy i zaspokoili część popytu. Takie transakcje przeprowadza się z dyskontem do szacowanej wartości, co sugeruje że kurs powinien wkrótce odbić w górę. Przy tak śmiesznych obrotach w stosunku do wartości transakcji łatwo nim sterować. Natomiast zwracam uwagę że jest to jedna z bardzo wielu transakcji wyprzedaży majątku przez zamknięte fundusze inwestycyjne jakie widzimy na giełdzie w ostatnich tygodniach. Były one latami metodą ukrycia majątku i unikania podatków. Nowa władza jasno komunikuje że ten czas dobiega końca. Toteż tę sprzedaż interpretuję jako element "optymalizacji podatkowej" realizowanej przez właściciela funduszu.