To też grzecznie cie zapytał o czym piszesz. Giełdy uczysz się całe życie, a on jest na początku drogi. To co pośmiejemy się z niego jeszcze? W przyszłości komu będziesz sprzedawał swoje akcje jak nie będzie nikogo? Kółkowicze to kolesie którzy wskakują na chwilę licząc na podbitkę. Dla niego kilka groszy nie jest złe bo potrafi kilka razy obrócić towar. Czasem jednak im łapki poparzy i oddają w pośpiechu. Natomiast duże spadki na dużych obrotach nic dobrego nie wróżą. Uratować ten spadający nóż może tylko bardzo dobre info. Tu są potrzebne miliony, a informacje o 100 czy 200 sprzedanych urządzeniach nic nie zmienią. Może ktoś kto siedział w spółce opowie Ci jakie miliony zostały tu przejedzone i ilu jest chętnych na nowe obligacje. Ja jestem z boku i za złotówkę nawet tego nie wezmę.