a powinni decydować się na sprzedaż czytając ten sam rynsztok i twoje wypociny oraz insynuacje?
to zapewne nie żaden "janek" tylko twój kolega z trolowni, strzelam, że dzielicie jedno biurko, więc wiesz najlepiej jak jest.
istnieje też możliwość, że to ty jesteś "janek" i sam te bzdety piszesz, a później ochoczo się z nimi zgadzasz.
p.s. co z "superfanem", zaczynam się niepokoić?