I trochę pokory się przydało...
a tak wracajac do tematu to moim zdaniem jest bardzo ciekawie. Tak w prostym tłumaczeniewedług mnie tojest jak na pojedynku, czy może jak w okopach czs wyczekiwania i kto pierwszy sięgnie po broń ten wygra. Tu mamy dzisiaj właśnie ten czas chwilę niepewności, nikt nie sprzedaje nikt nie kupuje (te parę akcji w obrocie to wielka dupa)...idę na Różaniec ...