Boję się tylko tego, że ktoś wychodzi z papieru.
A robi to tak.
-30%, ale promocja więc ludki się ustawiają, a on sypie.
Kolejny dzień -30% oo znów promocja, teraz to juz na pewno musi odbić. I znów sypie, a łapaczy okzaji nie brakuje.
Kolejny dzień to samo. Aż do zera.
Tylko najgorsze, że w pewnym momencie przyłączają się Ci co brali na tzw I promocji.
A wiesz jak później ciężko podnieść kurs po takiej zwałce. Bo każdy boi się brać, bo przecież może kurs wróci znów na 1zł?