akurat znam tych ludzi ... klasyczna firma rodzinna obłozona długami za które dzieci włascicieli pokupowały sobie firmowe samochody warte po kilkkaset tysiecy
raczej nie ma co sie łudzi ze kiedykolwiek bedzie tu dywidenda
leca na kredytach obrotowych ktore jakims cudem jeszcze udaje sie im splaca ale jesli tak dalej pojdzie to sie nie zdziwie jak bedzie wniosek o upadlosc zlozony przez ktorego z sadownikow