Zaryzykuję stwierdzenie, że od 2 sierpnia Gerstner nie sprzedał ani jednej sztuki. To, co się po tej dacie wydarzyło - to były wymiany pomiędzy słupami - aby stworzyć wrażenie, że Gerstner sprzedawał wszystko co posiadał, co miało na celu spowodować panikę wśród drobnicy. To wszystko wygląda mi na misterny plan. Dlaczego inni główni nie sprzedają, jeśli w spółce jest aż tak źle?