robienie z człowieka, który w dobrej wierze pożyczył pieniądze spółce na rozwój, jakiegoś marudy, który przychodzi i jęczy jest bardzo nieuczciwym podejściem do sprawy, to Dariusz Karolak jako prezes powinien co tydzień dzwonić do takiego Adama i przepraszać, a nie odwrotnie. ale to jest znak z jakim zarządem mamy do czynienia i jakiego rodzaju ludźmi