To wyglądało tak, jakby zarząd wraz ze starym prezesem zostali zmuszeni do rezygnacji przez p. Urbana. Po prostu nie sprawdzili się w biznesie i trzeba było się ich pozbyć... Tylko,że ... to była trochę późna reakcja ze strony ANIOŁA BIZNESU, jakim lubi się mienić p. Urban. Ha, ha, ha.