Robert - jest już grupa wsparcia - trochę mieszana, bo i alkoholicy przychodzą, ale ogólnie pomaga. Trochę śmierdzi, bo niektórzy juz nie piorą odzieży, inni - niestety - popuszczają .. samo życie.
Jak zapragniesz przy 39 gr to śmiało miejsce jest. W szatni nie-alkoholicy piją po zajęciach winko, niby tak jak p. Marek, tylko on w restauracjach, w towarzystwie pięknych kobiet, a my w szatni klubu AA