oj, zdziwilbys sie... wielu takich jest na roznych spolkach. Najpierw mysla, ze to korekta i zaraz odbije, potem zaczyna sie usrednianie lub czekanie, az nadchodzi taki czas, ze juz tyle spadnie, ze wszystko jedno czy sprzedadza czy nie i czekaja bo jak juz tyle spadlo to przeciez kiedys na pewno odbije i moze wyjda na zero, w koncu i tak juz nic nie zostalo im z kapitalu... Niestety nie biora pod uwage, ze spolka moze zniknac z gieldy z roznych wzgledow, jak upadek, zawieszenie notowan jak bylo np na MSX Resources i wielu innych (wtedy juz nigdy nie odzyskasz kasy)... wiele mozna by tu pisac, ale sa niestety osoby np 90% stratami... Takie osoby nie powinny inwestowac, ale jak u nas weryfikacja kompetencji do inwestowania wyglada jak ankieta dla szympansa to potem sa dramaty ludzi...