Rady były słuszne.
Tylko realizacja poszła innym torem.
Napisać strategię w PowerPoint to jedno a zrealizować to drugie.
W strategii pisali ze ewentualne emisje będą z zachowaniem prawa poboru, a jak przyszlo do realizacji to w ramach prawa poboru prezes sypnął w ulicę na pierwszej podbitce a sobie dodrukował.
A rada moja była taka, dbać o wizerunek i zaufanie.
Oba legły w gruzach. Została tylko spekulacja