Wszystko jest do czasu. Lepszy wzrost stopniowy niż hiperboliczny, bo w przypadku tego drugiego jest większa zmienność. Póki co trwa próba sił, ale kto zna moc papieru, ten go nie odda za tanie pieniądze. Cierpliwość to podstawa w naszym kasynie. Kurs przebił dzisiaj już raz lokalny szczyt na 3,2 więc gdyby sesja zamknęła się powyżej tego poziomu byłoby to dobre zamknięcie. Potem atak na kwietniowy rekord spółki na 3,8 ale to kwestia przyszłego tygodnia i zainteresowania spółką większej ilości rozsądnych inwestorów. Wszystko w swoim czasie. Ostatecznie każdy decyduje sam, w oparciu o giełdowe ryzyka i własną wiedzę.